View Single Post
Old 09-12-2008, 13:20   #62
Rona
Distinguished Member
 
Rona's Avatar
 
Join Date: Aug 2004
Location: Kraków
Posts: 3,509
Default

Quote:
Originally Posted by Rybka View Post
Dziękuję za odpowiedzi...
Takie pytanie należy kierowac do osób niezainteresowanych- w przypadku lekarza- do pacjentów, a w przypadku hodowcy- do osób, które kupiły od niego psa i nie mają własnej hodowli.
A potem zaryzykowac na własnej skórze- pamiętając o jednym- każdy jest inny i ma inne oczekiwania.
Dla mnie sprawą kluczową jest szczerość hodowcy. Bo jeśli wiesz, jak rokuje szczeniak, jakie ma obciążenia i zalety, jakie cechy charakteru wykazuje - podejmujesz bardziej świadomą decyzję. Możesz się odpowiednio przygotować, nastawić i choć nie przewidzisz wszystkiego, bo wilczaki to psy z misją nauczenia swoich właścicieli pokory (powtarzam to od lat ), to przynajmniej nie przeżyjesz przykrego zaskoczenia, że hodowca nie powiedział Ci o czymś, o czym powinien.

Wyobraź sobie na przykład kogoś, kto kupuje "pełnowartościowego" samca, a już kilka dni później przy badaniu przez veta dowiaduje się, że pieskowi nie zeszły jądra. Teoretycznie mogły jeszcze zejść, ale hodowcy nie uprzedzili właściciela, że mogą, ale nie muszą.
Pół biedy jeśli ten ktoś pewnie i tak by pieska kupił (co najwyżej nie czułby się "wyprowadzony w pole"), ale wyobrażasz sobie co czuje osoba, która mieszka za oceanem i dostaje takiego szczeniaczka drogą lotniczą po pokryciu wszelkich kosztów transportu? Która chciała go na reproduktora dla swojej suki?
Tłumaczenie, że hodowca nie zauważył braku jąder świadczy tylko jak najgorzej o hodowcy i wecie dokonującym przeglądu miotu.

Dlatego ja stawiam na szczerość (nie tylko odpowiadanie na pytania, ale także informowanie o cechach rodziców, miotu i szczeniaka) jako najważniejsze kryterium oceny wiarygodności hodowli.
__________________

Rona jest offline   Reply With Quote