View Single Post
Old 16-12-2008, 17:40   #37
z Peronówki
VIP Member
 
z Peronówki's Avatar
 
Join Date: Sep 2003
Location: Późna
Posts: 6,996
Send a message via MSN to z Peronówki Send a message via Skype™ to z Peronówki
Default

2) Jak zapobiegac?
Quote:
Originally Posted by wolfin View Post
jasne ze chciemi- ale to genetyka, zywnosc, okolisnosci zycia i podobne zeczy, i to normalne ze wszystko moze byc.
Zacznijmy od tego, ze tak jak pisalam dysplazja nie jest choroba wrodzona, czyli WSZYSTKIE psy rodza sie ze zdrowymi stawami. Czy dojdzie do zmian zwyrodnieniowych zalezy od wielu rzeczy. Pierwszym jest GENETYCZNA sklonnosc do dysplazji. Ale nawet pies "obciazony" dysplazja nie musi zachorowac.
Wiekszosc zrodel podaje, ze genetyka ma jakies 30-50% wplywu na to jakie pies bedzie mial stawy. Reszta 50%-70% to wplyw środowiska, czyli to co sie wypracuje sie po odbiorze szczeniaka. Na czesc ma wplyw hodowca, a na czesc wlasciciel. Ale poniewaz czy pies bedzie zdrowy w duzym stopniu zalezy od tego jak bedzie prowadzony po odebraniu z hodowli, dlatego tak czesto hodowcy "magluja" czego ze szczeniakiem 'robic nie wolno'....

Uznaje sie, ze "najgorszy" czas to wiek od 2mies do ok 6 mies, gdy szczeniaki najszybciej rosna. Potem trzeba jeszcze bardzo uwazac do ok roku. Osobiscie przesunelabym ta granice to 15 mies, czyli czasu, gdy wykonuje sie przeswietlenie na HD. Czyli na szczeniaka do 6 mies chuchamy jak tylko sie da. A do badania na HD zwracamy duza uwage...

A teraz moze mala lista tego co ma mniejszy lub wiekszy wplyw na rozwoj HD:

*** BUDOWA
Im ciezszy pies tym wieksze obciazenie stawow i wyzsze prawdopodobienstwo rozwoju dysplazji. Dlatego coraz czesciej wina za wieksza ilosc psow chorych obciaza sie hodowcow dazacych do hodowanie psow jak najwiekszych, najciezszych, najtlustszych (nie mylic z NAJWYZSZYMI). Potwierdzaja ta wyniki badan - na dysplazje stawow biodrowych najczesciej zapadaja rasy o duzym udziale tkanki tluszczowej (5-10% - sa to psy krepe, limfatyczne, o slabo wyodrebnionych miesniach i luznej skorze). Rasy u ktorych udzial tej tkanki jest niewielki (1-2%, czyli psy o wyraznie zarysowanych miesniach i przylegajacej skorze) choruja sporadycznie. I to samo doskonale widac u wilczakow - psy owczarkowate ("papusne", czy "ciapowate") czescie choruja, niz psy-sportowcy, ktore zamiast tluszczu skladaja sie glownie z miesni... NAWET jesli jedne i drugie psy sa podobnego wzrostu... Chodzi bowiem o typ budowy...

Roznice widac juz przy dorastaniu szczeniakow - typowe dla mlodych wilkow jest to, ze o ile dorosle wilki sa czasem nawet tluste, to male wilczki (znajdujace sie w wieku, gdy moze rozwijac sie dysplazja) wygladaja smiesznie - sa chude i patykowate.
To samo widac u wilczakow. Wilczaki o ciezkiej budowie maja wiekszy procent psow dysplatycznych niz linie o budowie "wilczej". Jest to w duzym stopniu zwiazane z rozwojem szczeniaka - szczeniaki z linii ciezkich sa papusne i okraglutkie. A ich stawy mocniej obciazone masa ciala niz te z linii "patykowatych".

RADA: obojetne z jakiej linii jest szczeniak trzeba pilnowac, aby dostawal on wszystkie skladniki potrzebne do budowy kosci i rozwoju, a zarazem nie pozwalac, aby byl (zbyt) okraglutki i przekarmiony.

*** KARMIENIE
Najczestsze bledy zywieniowe to przekarmianie, dodawanie wapnia i zbyt duzo witaminy D3.

Nadmiar karmy powoduje, ze pies jest nie tylko ciezszy, ale i szybciej rosnie. A to powoduje duze obciazenie dla rozwijajacych sie stawow. Stad tez czeste urazy i stany zapalne. Dlatego warto stosowac zasade, ze im wolniej pies dorasta tym latwiej dopasowuje sie staw. W Stanach Zjednoczonych przeprowadzono badania na owczarkach niemieckich. U psow, u których stwierdzono w wieku szczeniecym podwyzszona wage ciala, dysplazja byla stwierdzana prawie dwukrotnie czesciej niz u osobnikow majacych wage nizsza niz srednia.
Takie sa fakty, ale kto z nas nie zna hodowcow ktorzy chwala sie swoimi "dorodnymi i okraglymi" szczenietami. Liczac, ze wlasnie takie szczeniaczki beda sie cieszyly wiekszym zainteresowaniem potencjalnych kupcow niz "chude pieski konkurencji"...

Kolejnym problemem jest dodawanie do karmy wapnia. Gotowe karmy sa tak przygotowane, ze nie potrzebuja dodatkow. Jedyny wyjatek to przypadek, gdy BADANIA KRWI pokazuja, ze pies ma braki witaminowe (i np. krzywice) lub gdy karmimy psa sposobem domowym. Zbyt duzo wapnia nie polepsza kosci, ale WRECZ PRZECIWNIE - powoduje ich wadliwa mineralizacje, a co za tym idzie kosci cienkie i lamliwe.
Zbyt duza ilosc witaminy D3 powoduje JESZCZE wieksze wchlanianie wapnia przez organizm. I dodatkowo poteguje problemy zwiazane z przedawkowaniem wapnia.

Widzialam psy, ktore przez wlascicieli byly "zapobiegawczo" doslowanie faszerowane wapniem z wit D3. "Aby rosly zdrowo". W jednym przypadku skonczylo sie tym, ze pies polamal sobie przednie nogi w zabawie (kosci byly tak slabe, ze nie wytrzymaly zwyklego ruchu).

*** TYP ZYWIENIA
Teraz bedzie wojna - spokojnie, zaraz sie wytlumacze... Chodzi o to, ze po zerknieciu na wyniki psow z naszej hodowli 100% psow, ktore mialo wynik gorszy niz HD-A byla karmiona domowymi sposobami i/lub BARFEM. Nie oznacza to, ze wsrod psow zdrowych sa jedynie te karmione suchymi karmami, ale o to, ze wsrod psow z gorszymi wynikami sa (wedlug mojej informacji) praktycznie same psy NIE KARMIONE granulami...

Wytrzymajcie jeszcze chwilke....

W ZADNYM wypadku nie mam zamiaru mowic, ze granule to jedyna sluszna decyzja Bo nie jestem takiego zdania... Ale decydujac sie na zywienie domowe (gotowanie, BARF) KONIECZNIE trzeba brac pod uwage dwie rzeczy:

1) zacytuje lek. wet. Agnieszke Walesiak "Rozwój kośćca dziecka trwa 16-19 lat (zależnie od płci). Przez ten czas na prawdę uda się organizmowi zbilansować jadłospis, jeśli tylko będzie miał różnorodne produkty dostępne w diecie. To, ze dziecko przez dwa miesiące nie je wapnia nie ma wpływu (lub ma niewielki) na całość rozwoju.
W przypadku szczenięcia - miesiąc na złej diecie to tak, jakby 2 lata u dziecka!!!!!! Tu po prostu nie ma czasu na błędy żywieniowe, zwłaszcza w przypadku dużych ras."
Karmiac domowym sposobem lub BARFem (czyli surowizna) nalezy OGROMNA uwage zwracac na to, aby pokarm byl zbilansowany, a szczeniak dostal wszystkie potrzebne skladniki i witaminy. W tym wypadku o wiele latwiej popelnic bledy niz uzywajac gotowej zbilansowanej karmy suchej, gdzie producenci dorzucaja odpowiednia ilosc witamin i dodatkow.

2) 2-miesięczny szczeniak o wadze 6kg ma zapotrzebowanie energetyczne ok. 1100 kcal. Odpowiada to zapotrzebowaniu dorosłego psa o wadze 35 kg! W przypadku DOBREJ karmy wystarczy mu podac jakies 250GRAM (+ wode - uznajmy, ze tez 250gram). W przypadku domowego jedzenia, czy miesa bedzie potrzeba kolo KILOGRAMA. Czyli maly szczeniak karmiony sposobem domowym bedzie nosil (na stawach) o polowie wiecej niz szczeniak karmiony karma... Dodatkowo w przypadku domowego jedzenia zwykle czesciej dochodzi do tego, ze szczeniak jest okraglejszy niz byc powinien. A o przekarmianiu pisalam wyzej.

No i czas na podsumowanie - nikt nie bedzie mowil, ze jest cos lepszego niz surowe mieso, ryby, dziczyzna i to wszystko podawane w calosci. I doskonale zbilansowane dodatkami. ALE jesli ktos z Was nie ma czasu i ochoty czytac i sprawdzac, czy pies je zdrowo i czy szczeniak dostaje to co trzeba, a karmienie mlodego psa ograniczy sie jedynie do rzucania mu jakiegos miesa, czy kurzych korpusow. Albo do ryzu gotowanego z miesem to RADZILABYM przejsc jednak na sucha karme...

JEDNA UWAGA...
Wilczaki to nie jest DROB, czy BYDLO, ktore je rosliny i ziarna. W przypadku granul darujmy sobie te, gdzie na pierwszym miejscu mamy kukurydze, pszenice, itp.... Podstawa jest DOBRA karma, bazujaca na MIESIE, bez dodatkow zboz (lub z mala ich zawartoscia). Z naszych tipow polecam: Diamond Naturals, Fish4dogs, Orijen, Solid Gold, Taste of the Wild, Timberwolf, Wolfsblut (to nie jedyne dobre karmy na miesie, ale te akurat pamietam ).
Jaka roznica? Zwykle karmy (wiekszosc z nich) maja w swoim skladzie jakies 10-20% miesa. Reszta to produkty roslinne, ktore dla psow sa slabo przyswajalne, czyli prawie bezwartosciowe. Karmy miesne maja po 50%-80% miesa... Co wiecej dodac

*** SUPLEMENTY
W naturalnych warunkach organizm psa (wilka), albo sam produkuje potrzebne skladniki, albo dostarcza je z pokarmu... W warunkach domowych czesto nie mam takiej mozliwosci, czasem tez wina za niedobory mozna obarczyc zbyt szybki rozwoj (wzrost) psa w porownaniu do tego "naturalnego". Warto pomyslec o dodatkach - szczegolnie dlatego, ze wiekszosc z nich nie ma skutkow ubocznych. Czyli podajac nie mozemy pomoc, a nie zaszkodzimy.
Warto tu wspomniec jeszcze o jednej rzeczy - nie kierujmy sie tym co pisza np. producenci karm. Co druga reklamowana jest, ze zawiera "Glukozamine na zdrowe stawy". Gdy zerkniemy dokladniej okazuje sie, ze caly worek karmy ma jej mniej niz jedna mala kapsulka, ktora powinno podawac sie codziennie. Dlatego czesc firm calkowicie zrezygnowala z takich dodatkow sugerujac wlascicielom, aby sami podawali suplementy odpowiednio to wieku, zdrowia i kondycji psa.

W przypadku stawow znaczenie maja:

*** Siarczan chondroityny, czyli chondroityna
Stanowi zasadniczy element zapewniajacy gladka powierzchnie chrzastki oraz jej elastycznosc. Hamuje tez dzialanie enzymow uszkadzajacych chrzastke (co powoduje dysplazje). Scisle wspoldziala z glukozamina. Wystepuje w chrzastkach, elementach chitynowych ostryg, omulkow (małze morskie) - i to wlasnie mielone skorupiaki sa glownym skladnikiem suplementow dla psow.

*** Glukozamina
Stanowi zasadniczy element zapewniajacy gladka powierzchnie chrzastki oraz jej elastycznosc. Glownym efektem jej dzialania jest stymulowanie tworzenia nowej chrzastki. Wspolpracuje z chondroityna, ktora hamuje destrukcje chrzastki. Najbogatszym zrodlem glukozaminy sa raki, krewetki, homary, kraby, morskie malze ale takze chrząstki stawowe, tchawice, uszy...

*** Kwas hialuronowy
Kwas hialuronowy wchodzi w sklad mazi stawowej i chrzastek stawowych. Substancja ta jest bardzo lepka i sluzy do "smarowania" stawow (cos jak olej w silniku) - zmniejsza tarcia w stawie. Jest takze zrodlem substancji odzywczych dla chrzastki. Jego "zrodlem" sa stawy, substancje laczne, naskorek, oczy "upolowanych" zwierzat.

*** Kolagen
Kolagen stanowi 70% suchej materii chrzastki stawowej. Decyduje o procesie tworzenia kosci, ich mineralizacji oraz uzyskiwaniu prawidlowych wlasnosci mechanicznych. Zapewnia szybsza regeneracje sciegien i stawow oraz zabezpiecza je przed uszkodzeniami. Niedostateczna produkcja kolagenu prowadzi do degeneracji tkanek miekkich, kosci, wiazadel, sciegien, stawow oraz systemu naprawczego. Dlatego uwaza sie, ze kolagen moze zapobiegac powstawaniu dysplazji, ale takze przyczyniac sie do odbudowy chrzastki stawowej w chorobach zwyrodnieniowych i w stanach zapalnych kosci i stawow. Zrodlem kolagenu sa kosci, sciegna i skora.

*** MSM (MetylSulfonylMethane)
Jest skrotem od slowa oznaczającego siarke organiczna. Jest niezbedny do budowy mocnego kolagenu, a w efekcie zdrowej i mocnej tkanki. Dodatkowo siarka pomaga odtruwac organizm, zmniejszajac bol i stany zapalne. MSM jest mineralem wystepujacym przede wszystkim w swiezej surowej zywnosci, np. mięso, mleko, surowe ryby i owoce morza.

Do tej listy dorzuce jeszcze nieznany obecnie w Polsce, ale testowany w USA:

*** Cetyl-M (Cetyl myristoleate)
Zostal odkryty przez Dr. Harry Diehl'a, chemika z National Institute of Health (NIH) w USA, ktory podczas swoich badan zauwazyl, ze jeden z gatunkow bialych myszy posiada wyjatkowo zdrowe stawy. Dalsze badania pozwolily wyodrebnic substancje, ktora zostala nazwana Cetyl myristoleate. Jest to kwas tłuszczowy, ktorego psy (i ludzie) nie sa w stanie wytwarzac samodzielnie w swoim organizmie. W naturze mozna go znalezc w masle afrykanskich orzechow (African Kombo Nut - czyli dzikiej galki muszkatalowej), tluszczu wielorybow oraz tluszczu wolowym.

Jak widac teoretycznie mozna zapewnic psu wszystkie te skladniki - wystarczy tylko "czyste" mieso i kurczaki zastapiac "odpadkami" jak sciegna, stawy i skora. Do diety dolaczyc glowy zwierzat ubojowych, loj i ryby... Jako ciekawostka: o swietnych wlasciwosciach tych skladnikow ludzie wiedzieli od dawna. Jeszcze dzis Eskomosi wracajacy z polowania karmia male dzieci oczami upolowanych zwierzat.
Komu taki styl karmienia nie odpowiada moze przejsc na podawanie do karmy suplementow zawierajacych wszystkie te skladniki. Plus jest taki, ze nie powoduja one skutkow ubocznych. Podane w zbyt duzej ilosci albo nie sa wchlaniane, albo sa wydalane.

Srodkow jest masa - najtrudniej znalezc te najbardziej kompleksowe. Naszym odkryciem jako hodowcow jest "mleko" dla szczeniat 'K9 Puppy Gold'. Pisze "mleko", bo tak wyglada i podaje sie je dla szczeniakom, ale to mieszanka zawierajaca w swoim skladzie oprocz typowego mleka takze srodki ochrony stawow.
Jesli ochrona zainteresowani sa nowi wlasciciele to dotad polecalam glukozamine z chondroityna (zawiera ja chyba 90% srodkow dostepnych u wetow i w aptekach) - spokojnie wystarcza. Teraz jednak widze, ze w Polsce mozna juz kupic preparaty, ktore zawieraja wszystkie te skladniki. Sportowcy sprowadzaja z USA Animal Flexa i Glucosaflex. Nie probowalam i nie wiem, czy psy to zjedza. Ale w sumie i tak po co probowac, bo taniej wychodzi preparat psa psow "K9 Joint Strong" - to niezle dla tych z gorszymi stawami lub rosnacych. Dla doroslych mozna podawac "K9 Super Fuel" (zawiera K9 Joint Strong i 9 innych zestawow naturalnych 'dopalaczy').


Uffff... troche sie tego nazbieralo... Dotad bylo o budowie i zywieniu (czyli co powoduje dysplazje "od srodka"), teraz jeszcze (krotko) o tym, co ma wplyw na stawy "od zewnatrz".... Dlaczego takie proporcje? Poprzednio uważało się, że HD jest wylacznie problemem uwarunkowanym genetycznie. Obecnie okazuje sie, ze tworzenie HD jest uwarunkowane przez co najmniej jeszcze jeden kompleks tematyczny: wlasnie przez zle odzywianie psa (naukowcy sprzeczaja sie tylko jaki to procent ). Niezbyt fizjologiczny sposob poruszania sie jak np. skakaniem przez przeszkody, chodzenie po schodach odgrywaja podobno role podrzedna. Ale i tak warto napisac i na wszelki wypadek unikac...

**** ZBYT DUZO RUCHU
Szczeniaki i mlode psy - szczegolnie te o dosc duzym ciezarze ciala i te ktore maja jeszcze bardzo "miekkie" lapy - posiadaja stosunkowo slabo wyrobione stawy. Jesli mlody pies zostanie zmuszony do nadmiernego ruchu, stawy tego nie wytrzymaja. Odpadaja wiec wielogodzinne spacery, dlugie wycieczki rowerowe, bieg za samochodem itp...

*** BRAK RUCHU
Tak, to tez moze byc problem... Szczeniak, czy mlody pies, ktory malo sie rusza ma slabe miesnie. Z tego powodu bardziej "opiera sie" na stawach, ktore sa bardziej obciazone niz u szczeniat, czy psow z dobrze rozwinieta muskulatura...

Jak widac: za duzo ruchu - ZLE. Za malo ruchu - TEZ ZLE. Co jest optymalne? Zalezy od samego psa. Pies powinien sie ruszac duzo, ale nie wolno go forsowac. W przypadku szczeniaka NIGDY nie powinno sie dopuszczac do tego, ze pokladal sie ze zmeczenia. Nalezy wybierac takie formy, ktore jak najmniej obciazaja stawy, a jak najlepiej rozwijaja sile miesni. Wiec klus zamiast dzikiego galopu. Bieganie zamiast skakania. Miesnie, bez szkodzenia stawom, rozwija plywanie - dziala super nawet w przypadku psow ze znacznymi zmianami.

*** PODLOZE
Odgrywa duza role. Problematyczne sa sliskie parkiety, malo chropowate plytki podlogowe. Sliska podloga powoduje, ze szczeniakowi "ucikaja" lapy - nadmierne i stale napinanie miesni to podobno kolejny czynnik ryzyka. Warto na czas dorastania psa polozyc maty albo dywaniki.

*** SPOSOB PORUSZANIA SIE
Ten "niezbyt fizjologiczny" jest kolejnym elementem ryzyka. Mozna tu wrzucic zla budowe - o wiele wieksze problemy bedzie mial szczeniak owczarka, zbudowany jak "zaba" czy wilczak o katowaniu "krolika" niz typowo zbudowany CzW.
Dodac mozna tutaj takze wysokie i czeste skoki, poruszanie sie po schodach (chodzi glownie o schodzenie, wchodzenie podobno jest stosunkowo niegrozne).

*** UNIKANIE KONTUZJI
Rozwojowi dysplazji sprzyjaja (male) urazy stawow, ktore sa efektem np. upadkow. Dlatego tez czesc hodowcow zaleca, aby nie pozwalac szczeniakom na wariackie zabawy, podczas ktorych sa wlasnie podatne na takie uszkodzenia.
__________________
.

'Z PERONÓWKI'
FACEBOOK GROUP
z Peronówki jest offline   Reply With Quote