To normalne, że wilczak przed spaniem zaczyna dostawać głupawki. Ja z czamborem nawet teraz wychodze około pólnocy na małe szaleństwo. Przy szczeniaku było to normalne i obowiązkowe. Wspólna gonitwa, podgryzanie, ogólnie kwadrans totalnego szaleństwa. Niestety wkurzało to czasem sasiadów bo on wydaje wtedy takie dzikie okrzyki.

To, ze w ciagu dnia miał kilka spacerów i szaleństw z psami nie miało wpływu na nocne szaleństwo. Ja z czasem wprowadziłem tez plastikowe butelki i to też pomaga rozładowac nadmiar energii i daje zajęcie na kilkanascie minut choć niestety dość głośne na taką porę.