Dzis rano powital nas wzrok zezowatej suczki.
To Callisto otworzyla oczka, a poniewaz sa one jasno niebieskie i skosne jak u Chinczyka to wygladala jakby byla troche zezowata...

Kolo poludnia jej oczy juz calkiem sie otworzyly i stracily taki wyraz...

Szparki widac tez u reszty rodzenstwa - male zaczely juz chodzic w konkretnym kierunku i probuja stawac na nogach. Ciezko je upilnowac, by zostaly na legowisku, bo robia sobie wycieczki do Burych, ktore spia obok....

Oj, niedlugo sie zacznie...