View Single Post
Old 08-04-2009, 15:53   #3
wilczakrew
Senior Member
 
Join Date: Dec 2007
Posts: 1,265
Default

Quote:
Originally Posted by Rona View Post
Ciepło, ciepło, gorąco.... Radni dzielnicy w której mieszkam właśnie usiłują przeforsować przepis, że do żadnego parku w okolicy z psem nie będzie można wejść, nawet na smyczy I w kagańcu. Dlaczego? Jedna radna, inicjatorka akcji (zamilczę z jakiej partii ) wyjaśniła dokładnie: pieski mają potrzeby fizjologiczne, właściciele nie sprzątają po psach, załatwione potrzeby wysychają, dostają się do powietrza i dzieci je potem wdychają Któryś z 'normalnych' radnych spytał czy następnym krokiem będzie wytruwanie kretów, wiewiórek, koników polnych i ptaków, które też załatwiają swoje potrzeby w parku, nie mówiąc już o samych dzieciach regularnie "wysadzanych" w krzaczkach przez troskliwe mamuśki... (właściciele szczeniaków coś o tym wiedzą )

Mamy tylko nadzieję, że radni miejscy do takiego absurdu nie dopuszczą, tym bardziej, że kilku z nich mieszka w okolicy i ma psy...
Niestety takie absurdy będą zawsze i ich nie da się uniknąć.
Lepeij jest sie przynajmniej starać kogoś zrozumieć .
Ja też mam taką nadzieję, ze tak sie nie stanie bo Kraków bardzo lubię i raczej cieżko będzie psu wytłumaczyć, ze mu w tym mieście nie wolno żyć. Totalny absurd.
wilczakrew jest offline   Reply With Quote