Quote:
Originally Posted by btd
To jest bardzo ciekawe.
Dopóki sprawa sama obumierała to było cicho i było dobrze. Aż tu nagle Grzegorz wziął się za organizację, poustawiał spotkanie jak dla mnie 'najważniejszych' ludzi którzy powinni mieć coś do powiedzenia, zyskał ich akceptację i zainteresowanie i teraz okazuje się że paru osobom już nie podoba się zakładanie klubu. Oczywiście mało co otwartym tekstem, ale to jest aż nazbyt czytelne jak po ustaleniu spotkania GI nagle ludzie się budzą z paniką że jeszcze zostaną pominięci i nie będą tacy ważni.
|
Jasne, nie ma to jak dobra teoria spiskowa. Komu się tu niby zakładanie klubu nie podoba? Gadze? Joannie? Mnie? Jak już jesteś "złośliwy krasnolud" to pisz prosto z mostu.
Możesz mi wytłumaczyć dlaczego spotkanie ma być za zamkniętymi drzwiami? Wydaje, że cała ta dyskusja sprowadza się do odpowiedzi na to pytanie. Dlaczego pozostali uczestnicy Galicyjskiego, skoro będą już na miejscu i chcieliby wziąć w nim udział mają zostać za drzwiami. Może im też zależy na powstaniu klubu i chcieliby pomóc?
Quote:
Originally Posted by btd
A przestawianie propozycji organizacji GI przez Margo w momencie jak Grzegorz jako jedyny ruszył się i już zorganizował jest eeee jakieś takie... rozpaczliwe.
|
Oczywiście - jak Margo się odezwie to na pewno jest spisek. Zwłaszcza kiedy jest na liście zaproszonych przez Grześka.