View Single Post
Old 08-09-2009, 23:21   #110
Gaga
VIP Member
 
Gaga's Avatar
 
Join Date: Sep 2003
Location: Los Dientitos
Posts: 6,856
Send Message via Gadu Gadu to Gaga
Default

Właściwie to ja z się zastanawiam o co to bicie piany. Czesi uznają czeskie bonitacje, Słowacy- słowackie, Czesi potrafią hodować na psach, których (teoretycznie) nie uznaje czeska komisja hodowlana (poradcy) więc i na psach, których bonitacji nie uznają. Każdy kraj robi sobie swoje bonitacje, w ciemno kopiując schemat czeski lub słowacki i licytuje się czyja ważniejszaJ Nie wygląda na paranoję? To jedziemy dalej: nawet bazując na fotkach w bazie widać wyraźnie, ze kod bonitacyjny nijak się nie ma do danego psa. Nie sądzę aby jakikolwiek myślący hodowca wybierał psa na podstawie fotek, tudzież myślący o hodowli przyszły nabywca szczeniaka w ten sposób dokonywał wyboru rodziców swojej przyszłej bazy hodowlanej
I tak samo jak dowolne championaty, kody bonitacyjne są niemiarodajne. Jedynym wyznacznikiem jest sam pies, no chyba że startujemy w wyborach miss/mistera wilczaków w internecie- wtedy tak! Zdjęcie ma jakąś wartość.
Kolejna paranoja to baza, która w założeniu miała pełnić rolę informacyjną , zawierać wiarygodne i istotne dane a stała się śmietnikiem, do którego można wrzucić co się komu podoba. Teoretycznie więc, wchodząc po raz pierwszy i szukając danych o konkretnym psie- widzę to co widzę bez informacji czy bonitacja była legalna czy nie. Sorry ale dla mnie traci to sens. Nie potrafię dzisiaj powiedzieć czy i jaką wartość ma bonitacja, nawet oceny dotychczasowych autorytetów czasem potężnie zadziwiają.
Więc traktuję cała sprawę jak podwórkową bitwę o coś niewartego uwagi. Może gdyby każdy kraj/klub stworzył własny schemat przeglądu hodowlanego (bo akurat coś takiego powinno istnieć w każdej rasie, podobnie jak badania pod katem chorób nękających rasę), jedynie BAZUJĄCY za czeskich czy słowackich regulaminach-wtedy miałoby to sens?
Dzisiejsze kody niestety nie weryfikują psa, stały się jedynie śmiesznym transparencikiem, którym właściciel może sobie wymachiwać (o ile udało mu się zdobyć ten z literką P1) i zakrzyknąć w ferworze jakiejś ostrej dyskusji „a ja mam psa z P1 a Ty tylko z P3” (jak to kiedyś zostało rzucone tu, na forum w obliczu braku innych, racjonalnych argumentów
Papier wiele zniesie, internet również, tylko kto tak naprawdę podchodzi do tego poważnie?
Żal tylko tych „nowych”, którzy ufnie poddają się „wymogom” a padają ofiarą jednej wielkiej manipulacji, festiwalu próżności i bałaganu.
__________________

Hodowca psów to nie funkcja, to nie zawód i nie nazwa hobby - to tytuł i godność. Trzeba na nią zasłużyć i dobrze piastować.
チェイタン。
Gaga jest offline   Reply With Quote