mhm, czy ja wiem. Przyznam, że akurat pegazy jak i jelonki super wpisują się w krajobraz smutnej Warszawy. Jednak, z jednym muszę się zgodzić. Industrial PRL-owski, robiąc dobudówki do pięknych kamienic, jak również zasłaniając część pięknej architektry betonowym szajstwem, ma wiele wspólnego z obecną polityką władzy stolicy. Ja nie napisałam, że ich lubię, jest wręcz przeciwnie

Wykuwają kocie łby, wieszają reklamy outdoorowe gdzie popadnie...jak ich lubić?

miasto za bardzo się rozbrykało.