Quote:
Originally Posted by magdalena
Dona też się wkurzyła i to nie na żarty, ja ją skarciłam, przynajmniej starałam się , treserka natomiast dała Donie po pysku otwartą ręką po czym zaczeła psa uspokajać, poskutkowało....
|

Hmmmm...wezmy to z punktu widzenia psa. Nie chcial czegos zrobic (mial dosc? zla motywacja? brak zachety?), probowal to pokazac na swoj psi sposob, a w zamian od obcej osoby dostal w pysk. Czego sie nauczyl? Niczego. Na pewno nie warowania. I jestem pewna, ze po kilku powtorzeniach zacznie reagowac agresywnie na obce osoby. To nie jest czarny scenariusz, ale historyjka oparta na faktach, ktora widzialam juz u wilczakow (i taka metoda spowodowala, ze problemy znacznie sie nasilily). I nie to tylko u wilczakow, ale znam trenera, ktorego za cos takiego pogryzl....golden (oj, trenerowi sie nalezalo

).
Pytanie - jak trenerka nakazuje nagradzac psy? Czym? Jak czesto? Ile trwaja lekcje? Dona ma podczas cwiczen kolczatke?