Mhm, my mamy podobny problem. Mila zaczęła łysieć nad okiem i trochę na kufie, też jest różowiutka jak prosiaczek

Byłam z nią u weta dwa tygodnie temu, okazało się że to nużeniec...co prawda w delikatnej formie, dostała leki i zaczyna zarastać, ale nie wiem czy do wystawy się "zagoi". Takze nasza obecność też stoi pod znakiem zapytania. Ewentualnie, podjedziemy żeby pokibicować
Mam nadzieję, że do zobaczenia!