z doswiadczenia azylowego wiem ze najlepszym wyjsciem z tego nieplanowanego miotu bylo by jego usuniecie. wiele osob w polsce nie interesuje sie wychowaniem czy tez charakterem rasy, tylko "wilczym wygladem" i gdy taki tumok zobaczyl wilkowatego psa i spotka sie z mozliwoscia zakupu tanio jej przedstawiciela to nie spojrzy na czystosc rasy i niebezpieczenstwa zwiazane ze zlym wychowaniem tylko kupi i bedzie sie chwali ze ma wilczaka. gdy taki pies dostanie sie do schroniska to zapewne bedzie wedrowal tam czesto od jednych wlasciecieli do kolejnych i w koncu bedzie czekac go eutanazja. wiec jest to bledne kolo, bo pozwolilo sie zyc tym szczeniakom. inaczej sprawa wyglada gdy miot rozprowadzi sie wsrod ludzi znajacych rzeczywiscie ta rase i szukajacych np. towarzysza dla swego wilczaka, wtedy jest wieksza pewnosc ze pies jest w dobrych rekach i ze nie bedzie dopuszczony do dalszej rozplodowki.
pozdrawiam!!
|