Mnie osobiście smuci to, że już od długiego czasu jakakolwiek dyskusja tutaj (dyskusja zgodna z prawdziwym znaczeniem tego słowa) jest praktycznie niemożliwa, bo od dawna nie liczy się to, co ktoś ma do powiedzenia, lecz kto mówi, albo jeszcze dokładniej - od kogo ten ktoś ma psa.
Szkoda.