Thread: PT2
View Single Post
Old 12-04-2005, 23:40   #3
Agnieszka
Distinguished Member
 
Agnieszka's Avatar
 
Join Date: Jan 2004
Location: Supraśl/Poznań
Posts: 2,513
Default Re: PT2

Quote:
Originally Posted by Gaga
Dosc czesto bywa tak, ze "odlozony" pies po powrocie nagle cwiczy jakby dostal skrzydel! I mimo ze z Vargiem cwiczylas to na placu mial przerwe...tez kiedys mialam taka niepodzianke. czasem specjalnie nagle biore Gige i cwicze. mimo ze na codzien ma wolne...Oj jak ona wtedy chodzi!
Coś mi się wydaje, że to świetny patent na egzaminki...

Quote:
Originally Posted by Gaga
Czyli co? Nie znalazl?? A cwiczylas z nim wachanie? To jest dosc proste i fajnie meczy psa...nie mowie o tropieniu, mowie o chowaniu zabawki lub smakolyka - mozna w domu, na poczatek na widoku, potem chowac, potem w innym pomieszczeniu...
Nie znalazł, a takie chowanie zabawek to próbowalam kiedyś w domu, ale to ze trzy razy może i na widoku No i skończyło się tym, że Varg biegał po pokojach i obszukiwał wszytkie kryjówki stare - bystrzak - a jak nie znalazł to rezygnowal i pańcia wtedy musiała go poprowadzić do schowanej zabawki...

Quote:
Originally Posted by Gaga
my na dworze (z Giga) cwiczylysmy tak, ze suka miala siad-zostan albo waruj-zostan ( skubana wylamuje czesto ) , ja ide i laze miedzy drzewami, upuszczam gdzies patyk czy pilke, wracam calkiem inna droga, czasem jeszcze przywoluje na rownaj, ide dalej, potem jest siad i SZUKAJ! I mam przerwe na papierosa . SUka lata, wacha, na ppczatku cwaniakuje ale potem przyklada sie rzetelnie do wachania..i wiesz co? Nie ma bata! Moge wziac nowy patyk w dwa palce na chwile a ona i tak znajdzie....
Pobaw sie tak z Vargiem i za moment nie bedzie mial klopotu z odnalezieniem Twojego koziolka
Spróbuje! Już jutro spróbujemy Akurat mamy calkiem takie fajne miejsca na pochowanie psich zabawek, więc Varg będzie mieć robotę O ile się nie myle, to na tym naszym szkoelniu będzie tropienie, ale eeehhhh ja go zacznę dopiero w maju...

A tak z troche innej beczki, to zimą bawiłam się taką niewielką piłeczką kauczukową z Vargiem, którą on wprost uwielbia i jak były te duże śniegi, to w końcu się nam zakopala ta piłeczka gdzieś no i nie moglam jej znaleźć ani ja, ani pies... Przyszła wiosna, śniegi stopnialy i pewnego dnia na podwórku Varg podmaszerował do mnie uradowany własnie z tą piłeczką w pysku...

Quote:
Originally Posted by Gaga
A jak duze je masz? Jak cos ponad 1 MB to podeslij na [email protected], chyba ze masz photoshopa to napisze Ci jak zmniejszyc...
No chyba takie trochę sporawe są w tej chwili dokładnie nie wiem. Fajnie, dzięki, jutro Ci je podleśle, bo muszę poszukać

Quote:
Originally Posted by Gaga
I gratulujemy sukcesow w szkolnej lawie! Oby tak dalej!!
Dziękujemy

Quote:
Originally Posted by Gaga
A mlody zgubil pierwsza dwojke...i slowo ze nie ja mu ja wybilam
A udało Ci się ją znaleźć i na pamiątkę zachować? Ja swego czasu czekalam dluuugo, aż Varg zacznie gupbić zęby, żeby mozna bylo te piękne, mały górne kiełki zachować soboe, no i w końcu... prawie żadnego (zęba) nie znalazłam, prócz jednego
Agnieszka jest offline   Reply With Quote