Nie przejmuj się, a zdjęć wyjątkowo mam jak na lekarstwo, teraz tylko kwestia, które ogólże się nadają
Teraz w domu mamy mały sajgon, więc dodam je dodam, ale z opóźnieniem

Dzięki wielkie za gratulacje, Gis się naprawdę pięknie pokazał i mimo wejścia w wiek dojrzewania był w miarę spokojny. Przyznam, że już do BOG-a szliśmy oboje jak na skazanie, tak byliśmy zmęczeni, ale radocha jest niezła

Ogólnie to była najprzyjemniejsza wystawa na jakiej byłam, taki spokój na niej panował, ludzie naprawdę się starali, nawet chodziły dzieciaki i czekoladki rozdawali (a jaki ubaw przy tym miały

), w szoku byłam jak zrobili ring główny, ba nawet świece były

Pierwszy raz było przedstawianie sędziów i mówienie o nim coś więcej. O każdej rasie też, pilnowano by psiak nie wbiegał jeden za drugim tylko byl odstep, wiec nikt w zadek nie wchodzil.
A wygrana tym bardziej cieszy, ze byly nie tylko puchary ale i cos dobrego dla psiakow, a przeciez to one zwyciezają i im się nalezy

Co do Gisa, to do tej pory nie może przejeść tego co dostał po powrocie
Jednak to nie to nas najbardziej cieszy w tym wyjezdzie ale to, ze Gis zdal najwazniejsyz egzamin w swoim zyciu czyli przeswietlenie stawow i JEST A!
Poza tym super było się spotkać, ze znajomymi, poogladac prawdziwe zdjecia, pierwszych wilczakow.. jej jakie one byly!
P.S. Madzia, obie żeśmy się niezle zaprezentowaly


Przynajmniej bylo nam razniej i weselej