Quote:
Originally Posted by Agnieszka
Ten, ehm.... wujek Varg się chętnie zaopiekuje... 
|
Ja widze Agnieszko ze musze Ci naprostowac kilka wyobrazen...nie mowimy tu slodkim przemilym szczeniaczku tylko o wilekim lobuzie z iscie wilczym apetytem, cwaniakiem nie z tej ziemi, lapczywym tak ze jak sie mu rzuca jakis kasek to mu sie paszcza zasysa bo nie wyrabia tempa i jest taki wielki mlask

, z wiercipieta co to sekundy nie usiedzi spokojnie, wyrwya sie przy goleniu 1 cm kwadratowego futra jakby co najmniej go zarzynali na zywca, rwacego do wszystkiego co sie rusza bez wzgledu na ilosc samochodow pedzacych po ulicy, majacego wlasne kierunki na spacerze, wskakujacego z lapami na glowe o 5.30 rano bo przeciez on wstal i wyszedl na spacer to czas najwyzzy po powrocie obudzic wszystkich, wlazacego na szafki kuchenne bo nie jadl od miesiaca i to co sie szykuje w misce na pewno jest przenaczone dla jakiegos innego psa, zameczajacego Gige bo przeciez ona zyje po to aby gowniarz mial rozrywke, bez pardonu zabierajacego Gidze z pyska to co aktualnie ona je, wtranzalajacego sie jej w wylizywany talerz, odpychajacego Gige przy powitaniu bo on jest najwazniejszy.... czym Ci podpadl Varg, ze chcesz mu zafundowac taka traume??