My jesteśmy teraz nad pięknym jeziorem i taka męczarnia mi się nie marzy. To nie gra o złote kalesony by warto było psy usmażyć. Sexy ma szczenięce futro, którego po zimie nie wymieniła, Lalka ma już swoje lata a nie mam jej z kim zostawić... Po zeszłotygodniowej 10 godzinnej podróży w ten skwar strasznie mi ich szkoda

. Zjedziemy do wawki w przyszłym tygodniu na Obi. Szkoda, bo strasznie się najarałam na tą wystawę
Skutki zostawiania psów w aucie już widziałyśmy:
http://wiadomosci.onet.pl/2682,21826...e_lokalne.html