Quote:
Originally Posted by marta_lea
no niestety, sarna jak ucieka to na oślep i dlatego może się o byle co rozbić. Jeden pies to też ogromne zagrożenie.
Ale pomyślcie też z innej strony: zwiały mi do lasu 2 psy, oba roszarpały dziki. I pewniei to było tak, że ganiały dziki a one broniąć małych się na nie rzuciły. Jeden stanął w obronie drugiego i zginęły oba. Po co więc prowokować los. Potem tylko rozpacz.
|
Nie, żebym pochwalała czy usprawiedliwiała zezwalanie swoim pupilom ganiania za zwierzyną, ale dla ścisłości; nie zgodzę się z tym, żeby ona (ta zwierzyna) uciekała na oślep. Wg mnie jest wręcz przeciwnie; robi w to sposób bardzo "przemyślany" wręcz stosując pewną taktykę, którą potrafi nieźle psa wykołować i/lub odciągnąć np. od młodych (oczywiście mówię tu o ucieczce przed "normalnym" psem, który urwał się właścicielowi na spacerze, nie o takich na wpół zdziczałych, łączących się w sfory aby się "dokarmić" lub też o ucieczce przed zorganizowaną nagonką), a sarna czy jeleń na dokładkę kropnąć racicą w łeb (o tym kropnięciu w łeb to słowa znajomego leśniczego, w tej chwili już nawet nadleśniczego chyba

)
Twoje słowa są jednak jak najbardziej dodatkowym argumentem za tym, aby nie zezwalać psom na samotne ganianie po lesie.