Gratki dla Was

Mam nadzieję, że duże ringi zrobią reklamę tej wystawie i za rok będzie u nas
więcej wilczaków
Ja jestem bardzo dumna z moich dziewczynek - Milenka i Chanti, od godz. 7.00 grzecznie siedziały w jednym miejscu i czekały, aż skończę poprawki wystawowe. Mieliśmy teraz 3 ciężkie dni organizacyjnie i tak naprawdę, to padałam na "pysk"

Chanti niemal zupełnie nie przygotowana, jedynie co, to dopadłam jej uszy wczoraj wieczór. W dodatku miała łyse placki po smole (zaczyna się jak z Unką....) i pazury jak smok.......
Potem poszłyśmy pomagać przy bernusiach, więc na finały wkroczyłyśmy zupełnie wyczerpane (normalnie w takiej przerwie Chanti śpi sobie w autku).
W przygotowawczym, to pani dość głośno po angielsku mówiła swoje typy (przyznając miejsca), więc ring honorowy, to już typowo był pro-forma - choć i tak było miłe, że nas wytypowała jako tło do ustalonej wcześniej stawki