"Ale tak jak pisalam - taki oboz to glownie socjalizacja na maksa..."
Najpierw pomyślałam, że trafił "swój na swego" /dzieci kontra wilczaki/,
ale po namyśle... chyba jednak trochę psów żal....

To taki wisielczy żart zmęczonej matki...
A na serio, Margo: super sprawa!