Caly czas dotykasz bardzo delikatnego problemu - psow rodowodowych a z powaznymi wadami czy schorzeniami...to woda na mlyn dla tych "nieprzejednanych"

JAk im zaczniesz tlumaczyc, ze moda, ze brak odpowiedzialnosci i nierobienie badan itp to tracisz na sile przekonywania...bo albo stawiasz czarme kontra biale albo dodatkowo biale zakraplasz szarym mowiac, ze wsrod hodowcow tez sa niefajni ludzie ...a na podstawowym poziomie edukowania to juz za duzo...gubi sie podzial na dobre i zle

Zauwazylam jedno....najbardziej krzycza ci, ktorzy czuja sie "winni" ..zaczynaja rzucac argumentami snobizmu, tym ze ci posiadacze rasowcow nie kochaja psow i tym podobne brednie...jak wiesz co masz to nie musisz calemu swiatu nic udowadniac, nie?
Z innej bajki: po upadku Daewoo na rynek weszla marka brzmiaca "amerykansko" : Chevrolet...taki jeden mis sprzedal sowjego starego Daewooda i kupil Chevroleta...kiedys spotkal Romana i zlorzeczyl na nowe auto...Roman usmiechnal sie i powiedizal" czego chcesz? miales Daewoo i nadal masz Daewoo"

Rzecz nie w tym jakie masz auto...jezdzis ztym na co Cie stac i co wybierasz..ale nei nazywaj trabanta mercedesem tylko dlatego ze przyjkleiles mu znaczek z przodu.