Sami widzicie, że dla każdego "wilczość" oznacza coś innego

Dla jednego hodowcy wielkie (ciemne?) futro, dla innego charakter, jeszcze dla kogoś - wrażenie ogólne jasnych ślepiów i małych uszu...
Dla mnie (choć nie jestem hodowcą, więc żadnego 'typu' nie tworzę, ani nie forsuję

) "wilczy wilczak" to pies poruszający się jak wilk, co jest związane z jego budową ciała. Choćby nie wiem jak wilczo wilczak wyglądał w statyce, jeśli biegnąc "kolebie się na boki" albo wyrzuca przednie lub tylne łapy, dla mnie nie będzie wilczy

. Ruch to coś co najbardziej urzeka mnie w wilkach: prosty grzbiet, przyklejone do podłoża łapy jakby na sprężynkach... charakterystyczne lekkie przemykanie się z wdziękiem w lekkim pochyleniu na bok ... mogę na to patrzeć bez końca!
Dlatego m. in. czekałam na szczeniaka po suni, która urzekła mnie swoim ruchem (i charakterem) i mam dokładnie to, co chciałam
