Napisz Marzenko jak minęła noc... czy ataki sie uspokoiły choc trochę? Niewiele wiem o padaczce, ale skoro tak dlugo było lepiej, to może znów bedzie..... daj Boże.
Kilka miesięcy temu u Szarej wet odkryla guzek w sutku. Bardzo sie stresowaliśmy, a teraz regularnie chodzimy do kontroli i poki co (odpukać w niemalowane) nie powiększa się.... Tak powazna operacja jak odjęcie sutka w jej wieku moglaby być bardzo niepezpieczna, stąd też dobrze znam uczucie lęku o Najbliższe Suczysko.
Ale Gaga ma rację, musisz być dla niej oparciem, więc nie wolno Ci okazywać tego lęku. Z drugiej strony psa nie oszkuasz i zawsze wyczuje kiedy się boisz - dlatego jedynym wyjściem jest POZYTYWNE MYŚLENIE jak długo tylko się da!
|