Visualizza un messaggio singolo
Vecchio 08-20-2005, 11:24 PM   #29
z Peronówki
VIP Member
 
L'avatar di z Peronówki
 
Registrato dal: Sep 2003
ubicazione: Późna
Messaggi: 6,996
Invia un messaggio tremite MSN a z Peronówki Invia un messaggio tremite Skype a z Peronówki
predefinito

Quote:
Originariamente inviata da magdalena
była pierwszy raz w nowym miejscu a w momęcie (nie boję się tego nazwać po imieniu) ataku ja byłam tak zaskoczona że nie zareagowałam odpowiednio, wcześniej nie wymagałam od niej prawie nic, po prostu żyłyśmy sobie, przy nodze chodziła jakoś tak automatycznie więć nie musiałam jej tego wcześniej uczyć, to było jej pierwsze zetknięcie z czymś czego nie chciała zrobić a ja jej kazałam.
Wybacz, ze tak dopytuje, ale niestety ani razu przez te lata nie spotkalam sie aby wilczak zaatakowal kogos bez ostrzezenia i bez powodu.

W jednym z powazniejszych przypadkow (ostra agresja pojawila sie u doroslego, milego dotad psa) "winny" okazal sie rak mozgu. Niedlugo potem pies niestety zakonczyl zywot.

Ale to odgryzanie czesto widzialam u wloskich CzW - tam jednak wine ponosi strachliwosc psow, ktore po prostu wysiadaja psychicznie w wielu nowych sytuacjach i "przyparte do muru" zaczynaja odgryzac sie wlascicielom. Wszystko poprzedzal jednak ogromna ilosc CSow - u takich psow trzeba wszystko robic duzo wolniej - zamiast rzucania na gleboka wode trzeba je stopniowo przyzwyczajac do nowych sytuacji, szkolic pomalu i spokojnie. Jak sie przesadzi, to pies zwykle wlasnie sie odgryzie....
Mozliwe, ze podobnie bylo z Dona. To bylo zbyt duzo nowych rzeczy, z ktorymi sie jeszcze w zyciu nie spotkala. Mozliwe, ze to wlasnie sprawa braku socjalizacji.... Ale nawet brak socjalizacji to troche malo, aby wytlumaczyc prawdziwy atak z tak blahego powodu...
__________________
.

'Z PERONÓWKI'
FACEBOOK GROUP
z Peronówki jest offline   Rispondi quotando