View Single Post
Old 21-08-2005, 08:59   #33
Rona
Distinguished Member
 
Rona's Avatar
 
Join Date: Aug 2004
Location: Kraków
Posts: 3,509
Default

Czytam sobie ten wątek i myślę, jak fajnie mieć starego wilczaka starego typu i wyszkolić go może nie idealnie, ale adekwatnie do potrzeb bez tej całej wielkiej wiedzy szkoleniowej! Opieralam się wyłącznie na starej, malej ksiażeczce Smyczynskiego...

A teraz, po latach wygląda to tak:
Przychodzi psisko do pokoju staje przy mnie i piszczy namolnie. Dobrze wiem, czego chce, bo ze spaceru właśnie wróciła, wodę w misce ma, a w pysku nie trzyma misiaczka do zabawy. Więc ja do niej: Dobra pozwolę ci wskoczyć na fotel, ale wpierw przynieś swój kocyk. Psica dalej piszczy: Nie wiem gdzie jest, nie chce mi się szukać, ty pościel mi na fotelu, zajmij się mną.
Ja na to stanowczo Oj nie, ja jestem tu panią, więc jak chcesz na fotel to jazda po kocyk. Cisza…. słyszę obrażone człapanie na swoje miejsce. Za pól godziny wraca i zaczyna marudzić - sytuacja się powtarza. No to w końcu idę na kompromis – Dobra, jak przyniesiesz kocyk, to pójdę zrobić kolacje (tu strzyżenie uszami i przechylanie łebka) i może cos przy okazji wysępisz….
Tup, tup, tup biegiem na rajd po mieszkaniu…. Za chwile wraca cala dumna z kocykiem w pysku – oczy błyszczą, ogon do góry… Ale gdybym wtedy natychmiast nie dała jej nagrody…. Oj, cale szkolenie by szlag trafił…
Rona jest offline   Reply With Quote