View Single Post
Old 26-01-2011, 18:01   #1
Salvator
Junior Member
 
Salvator's Avatar
 
Join Date: Apr 2010
Posts: 103
Default

Fakt, zdarzają się wypadki "pomylenia" psów zdziczałych z puszczonych luzem po lesie "żeby się wybiegał", bo myśliwi na prawdę nie strzelają do wszystkiego co się rusza (wiem o tym, bo jak pękł mi karabinek w smyczy i pies uciekł to jakoś nie został zabity, tylko leśniczy dał znać ze widział zagubionego, błąkającego się psa). Co do husky to pies nie zostałby zastrzelony gdyby miał nadzór (gdyby właściciel był w zasięgu wzroku zapłaciłby tylko karę za puszczanie psa luzem, bo wtedy nikt by do zwierzaka nie strzelał).

Czy nikt nie zauważa że to sarny są u siebie? Dlaczego nikogo nie bulwersuje że pies zagryzł/zagonił dla zabawy sarnę? Dlaczego normalne jest dla wszystkich łamanie przepisów i puszczanie psa luzem po terenie Lasów Państwowych, gdzie nawet domowy pies jest zagrożeniem? Trzeba być odpowiedzialnym i ponosić konsekwencje tego, co się robi.
Salvator jest offline   Reply With Quote