Dziękuje Wszystkim za wczorajszy super spacerek

szkoda że musieliśmy z Tamlinem i Baldurem wybyć wcześniej

Cudem -ale jednak udało mi się zdążyć do teatru

Psiska w drodze powrotnej szły równiutko, mogłam je trzymać w jednej dłoni i się nie plątały -to drugi cud

. Po dotarciu do domku dwa wariaty zjadły kolacyjkę i poszły kimać - cud trzeci

Dzisiaj Tamlin cały dzień chodzi taki jakiś zadumany, chyba zakochany ale nie wiem czy bardziej w Astri, Astarte czy Radochnie

No bo przecież wszystkie dziewczyny były cudne

A co myśli Baldur ? On chyba jeszcze nie do końca ogarnął co to się wczoraj wyprawiało