Eh Baldurek pewnie jeszcze długo bedzie ogarniał

) Szkoda , że było juz ciemno, bo pieknie sie prezentował na półce na skarpie - obserwując z bezpiecznej odległości stado. Astri potraktowała Radochne jak dorodnego samca i na wstępie zsikała się submisyjnie ( albo z radości?) i zaczęła uspakajac siostre a z Astarte rzuciły sie sobie w ramiona i zęby. Z Radochny robi sie prawdziwa vadera - nie chciala uznac zwierzchnictwa starszej suki i obie z Astarte pyskowały sobie od czasu do czasu. Astarte uznała Astri za swoje stado i na próby ustawiania jej przez Radochne przybiegała natychmiast interwencyjnie

. Tamlin biegał miedzy sukami i starał sie byc przewodnikiem stada, trafił jednak na feministki, więc niestety
Mumek kiedy zobaczył trzy suki udawał ze jest cool, od czasu jak sie przyzwyczaił ze Astri jest podwójna ( z Astarte ) - "dwie czy trzy czy cztery taki sam sajgon"

)
Spacer był w sumie z gatunku ekstremalnych. A to ze udało Ci się zdążyc do tego teatru to juz jest mistrzostwo swiata

))