2 jest Celarowa, a 4 to najprostsza skórzana, którą znaleźliśmy w sklepie.
Zaletą tego, że naszą obrożę Michał zrobił na miarę, jest to, że nie zwisa aż tak luźno, rozpięta po prostu zsuwa się trochę niżej na szyi, choć wypadki z obrożami uczą, że czasem lepiej, żeby psy bawiły się gołe. Opcji zacisku nie używamy, opóźniał rekację psa na sygnały smyczą i w efekcie bardziej szkodził, niż pomagał.
Celar w swojej szerokiej obroży wygląda jak w kołnierzu, ale nie krztusi się od dawna (ma delikatną krtań, a szelki nie sprawdzają się na treningach agility, zresztą nie ta budowa) i parę razy inny pies, w tym Baaj, już się naciął na grubość tego paska, bo zrobiona jest właśnie z wojskowego pasa.
__________________
(...)W kwestie mroczne i ogromne
Słodka świata treść wycieka:
Wszystko wina to człowieka(...)
|