Quote:
Originariamente inviata da krzyg
Jeśli dobrze pamiętam rozmowę z Waldkiem w Późnej to dobrym rozwiązaniem jest np. zmiana kierunku. Tzn gdy trafisz na innego psa i widzisz, że Twój się spina robisz szybki zwrot, równaj i odchodzisz kilka kroków w inną stronę. Potem siad/waruj/itp żeby odzyskać kontrolę nad sytuacją i można iść dalej.
|
Przyznałabym rację takiemu postępowaniu, tyle że... psy (a przynajmniej mój) w takich wypadkach często owszem podążają w wyznaczonym przez nas nowym kierunku, ale z głową odwróconą o 180 stopni, zatem kontakt wzrokowy utrzymują dalej.

EDIT
Tak; pierwszy etap to wrośnięcie w ziemię; jak się już uda psa przekonać, że jednak na komendę noga trzeba iść, to idzie; ale z głową zwróconą w kierunku obiektu.