Zastanawiałyśmy się kiedyś z Rybką nad uszyciem ochraniaczy, coś jak nałokietniki lub nakolanniki dla sportowców, musiałoby być lekkie, chyba na rzep i być wypełnione jakąś pianką? Może dałoby się przerobić eksperymentalnie jakiś ochraniacz tańszy, z marketu i spróbować przyzwyczaić psa do chodzenia w tym po domu?
__________________
Hodowca psów to nie funkcja, to nie zawód i nie nazwa hobby - to tytuł i godność. Trzeba na nią zasłużyć i dobrze piastować.
チェイタン。
|