W niedzielę po wystawie gościlismy Margo i Przemka + Balroga... Tince bardzo spodobało sie, że taki duzy dorodny wilczak jak Balrog czuje przed nią respekt, wiec ćwiczyła na nim swoje burknięcia... zwłaszcza gdy próbował sprawdzić, czy jej posłanie jest dość wygodne

Ale ponieważ oba psy znają dobre maniery, w końcu poukładały się w innych pomieszczeniach i leżały spokojnie. Muszę przyznać, że nie wiedziałam, że poczciwa Antosia potrafi być taką dominantką
Za to wczoraj przekonaliśmy się po raz kolejny, że Kraków jest małym miastem, bo gdy Margo i Przemek spacerowali po Starym Mieście z Juziem i Alinką ZUPEŁNIE PRZYPADKIEM spotkali na Grodzkiej Halszkę, a niedługo potem na Floriańskiej Jędrka. Nie muszę dodawać, że wilczaki wzubadzały powszechne zainteresowanie... Tutaj po prostu wszystkie drogi prowadzą na Rynek...

Magda, czy Ty albo Andrzej też ich spotkaliście?