Ja dzis rano mialam klasyczna akcje: zbyt mocno nalegasz, abym do Ciebie przyszla. Odpusc troche. Co wygladalo jak wachanie starannie wszystkich trawek wokol mnie. Odpuscilam i mialam psa w ramionach
Ciekawe, ile osob "nieczytatych" wyszloby z siebie w takim momencie. Bo ja mialam wielka ochote