Quote:
Originally Posted by GRABA
Żeby nie wszyscy do końca wierzyli trenerom, a uczyli się swoich psów.
Bo potem nagle okazuje się, że nasz wyszkolony (i z zaliczonym egzaminem) pies, wyskakuje do biegnącego człowieka. Często po takim szkoleniu, ludzie sądzą, że pies jest wyszkolony - a on jest tylko nauczony pewnych rzeczy.
|
Tak, dlatego pisałam o
DOBRYM szkoleniowcu (może nie podkreśliłam tego wystarczająco wyraźnie - no moja wina, biję się w pierś, dobrze Graba,że zwróciłaś uwagę

). Dobry szkoleniowiec powie ci jak pracować z TWOIM, konkretnym psem. Nie ma psów 'anonimowych' na dobrym szkoleniu. JAKOŚĆ szkoleniowca ma decydujące znaczenie - no bo to w końcu ktoś kto powinien wiedzieć co jak działa i ktoś ,komu powinniśmy ufać. Psia szkoła psiej szkole nie równa. U nas akurat z agresją nie było problemów, ale z psią szkołą "przeciętnej" jakości mamy mało 'pozytywne doświadczenia' mówiąc bardzo delikatnie. Dobra reklama w necie, ilość "przerobionych" psów i fakt, że szkoła jest "znana", to jednak wątpliwa gwarancja jakości...
Quote:
Originally Posted by Graba
jakie wtedy miałaś zdanie o trenerach...?
|
Zdanie o trenerach jadących na ilość a nie jakość i odwalających swoją robotę "byle było" miałam wtedy dokładnie takie samo jakie mam teraz

Nie generalizujmy
tak z innej beczki: Teraz, patrząc z perspektywy czasu, dla mnie prócz całej masy rzeczy, jest w szkole jeszcze ważne, by szkoleniowiec się nieustannie dokształcał. "Psia wiedza" ewoluuje w takim tempie, że jeśli ktoś prowadzący szkołę został na etapie tego co było 10 lat temu, to dzięki.


Ale to już mocno odjechałyśmy od tematu