Quote:
Originally Posted by DanielZ
Przed spotkanie warto by było sobie chociaż to przeczytać i sporządzić rachunek sumienia.
http://www.zkwp.pl/zg/regulaminy/Statut_ZKwP.pdf
§ 15
Członek Związku jest zobowiązany:
1) przestrzegać postanowień Statutu i wydanych na jego podstawie regulaminów i uchwał związkowych,
2) sumiennie wykonywać zadania, które zostaną mu powierzone przezwładze Związku,
3) współdziałać z władzami i organami Związku, brać czynny udział w pracach Związku
w realizowaniu statutowych i regulaminowych zadań,
4) popierać wiedzę i praktykę kynologiczną przez czynny udział w szkoleniach i imprezach
organi zowanych przez Związek,
5) stać na straży dobrego imienia Związku,
6) płacić regularnie składki członkowskie, podstawową, obowiązującą wszyst kich członków Związku,
oraz klubowe, wnoszone przezosoby, które zadeklarowa y udział w działalności Klubu.
|
No, właśnie... ten rachunek sumienia.............
Wielu z nas zastanawia się, dlaczego jeszcze nie ma wszystkich deklaracji /przecież w zasadzie to "krótka piłka": każdy duży i rzetelny hodowca robi akcję wśród "swoich" opiekunów i bęc... deklaracje są/, dlaczego hodowcy zamilkli lub zrobili się oszczędni w słowach?
Być może idę złym tropem... A może nie?
ZKwP bajdurzy o dobru rasy /nie dobrze się robi słuchając tego obrzydliwego kłamstwa/, o realizowaniu statutowych i regulaminowych zadań /co to za cholera?/, a przede wszystkim o forsie. Ale jakoś nie spieszy się z aktualizacją postanowień "firmy-matki":
http://www.fci.be/uploaded_files/29-2010-annex-en.pdf
/może ktoś miałby chwilę, by przetłumaczyć.../
Gdyby tak połączyć tę "Strategię Hodowlaną" FCI /ciekawe za ile lat ZKwP to przetłumaczy i umieści na swoich stronach.../ i zapędy "fanatyków" pro-zwierzęcych można by wysnuć niezłe bajdurałki...
Że np. hodowcy zostaną zobligowani do działań uczciwych i transparentnych, że trzeba się będzie rozliczać z fiskusem, że trzeba będzie eliminować z hodowli "wadliwe" "egzemplarze" /o zgrozo! i jeszcze dawać im jeść do końca ich dni/, że będą musieli ponosić odpowiedzialność za sprzedanego psa, że trzeba będzie dać kupującemu zdrowotną "gwarancję jakości"... i jeszcze kilka innych bzdurek.
Od lat analizuję zachowania tego intrygującego "monolitu" i nie rozumiem, dlaczego Związek tak strasznie niszczy kolejne rasy /to moje bardzo prywatne zdanie/, dlaczego traktuje nas jak niegodne szacunku trybiki mające tylko dawać potworowi najeść się naszymi pieniędzmi. Dlaczego za wszystko trzeba Związkowi płacić. To my-opiekunowie dajemy mu "żyć", ale to z hodowcami "całują się" publicznie sędziowie na wystawach /ten brak skrępowania obu stron zniesmacza, szczególnie mocno, gdy się widzi, który hodowca w którym oddziale wygrywa.../.
I wniosek, niestety, nasuwa się sam: jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze.
Moim zdaniem, hodowcom nie opyla się teraz tworzyć Klubu -idą ciężkie dni....
....
I w ten sposób złamałam świętą zasadę /i mój psi obowiązek/:
"5)stać na straży dobrego imienia Związku".
A może nic nie złamałam......przecież nie można stać na straży czegoś, czego nie ma...
....
Jeśli powyższy tekst uraził porządnych hodowców i porządnych działaczy Związku, to przepraszam. Uogólniłam.