Takich rzeczy nie da się zaplanować.
Prawdą jest, że np. dobrym sposobem do zmotywowania, bądź inaczej: przyspieszenia terminu cieczki, jest spotkanie naszej suni z innymi cieczkującymi suniami ( np. obozy, spotkania). Suczki, szczególnie te dominujące zapewne nie będą chciały być w tyle, bo 'to w końcu alfa ma małe w stadzie'
Suki wilczaka, szczególnie jeśli mówimy tu o stadzie, bądź sukach konkurujące o miano tej 'głównej' po przewodniku, potrafią kombinować z cieczką jak chcą. Więc raz do roku ... to miały kiedyś teraz.. Jezusicko Maryjko osaleć idzie. Przykład, jak ostatnio Kala przedłużała swoją, a Ish na widok konkurencji dostała z w trymiga!
Ogólnie.. było duuużo łatwiej jak jeszcze małe się w naszym stadzie nie pojawiały, mam nadzieję, że to znów wróci do normy jak Kalina będzie miała małe, bądź jak ją wykastrujemy.
PS. Moze i powinny, ale wszyscy wiemy, że bywa róznie, co z reszta widac na stronie głownej w prawym rogu ( teraz na ole) miotów w lato i na wiosnę też nie brakuje. Moje też tak miały do póki nie pojawily się młode i zaczęło się konkurowanie o miano tej 'the best', bo jak wiadomo, jednak suczka w ciazy/karmiaca tez inaczej się odrzywia, inaczej sie z nia pracuje i wogole.
PS. Jeśli jeszcze jakies pytania to piszcie, ale teraz raczej na e-mail, bo my możliwe, że już od jutra ruszamy do Jeleniej Góry
Choć znam i suczki co wywijały i lepsze numery, nie będąc w stadzie, albo i w