Quote:
Originally Posted by Faolan
natomiast w przypadku Ulaire byłam przyjemnie zaskoczona stosunkowo niewielką "gryźliwością".
|
Bo chyba Uro mu ta "gryzliwosc" zabral

, co prawda u Urcia polega to na okazywaniu wylacznie milosci swymi zebiskami, jednakze nawet ta milosc moze byc upierdliwa bo on niezmiernie czesto uzywa swej paszczy. Plusem jest to ze z rana juz nie budzi mnie zebami na policzku, lecz jezorem i dopiero pozniej jak jest brak reakcji wciska sobie moja reke gleboko do pyska i ja lize- czasem az sie dziwie ze sie nie dusi. No i zostaje jeszcze przywitanie po nieobecnosci, im dluzsza nieobecnosc tym bardziej sie ma przekichane

Do tego on robi to w taki sposob ze zwykle nie jestem w stanie utrzymac powaznej miny i powiedziec mu fe, wiec sie smieje jak glupia a on biorac to za zabawe kontynuuje swe pieszczochy, jesli mam szczescie uda mi sie z powaga powiedziec fe i wtedy jest w miare spokoj. Niezaleznie od tego nie wiem czy bym Urciowego chciala zmieniac. Teraz mamy jeszcze szczeniaka jamnika i jakos dziwnie sie z nim bawi, nawet z pyskiem nie podleci i jest taki slodki. Chyba przez Urcia masochistka sie stalam bo brakuje mi wtedy tego jego ciamkania.