View Single Post
Old 31-01-2012, 23:45   #10
dzikiludz
Junior Member
 
Join Date: Jan 2012
Posts: 11
Default

Quote:
Originally Posted by jefta View Post
a jakie Ty masz oczekiwania wobec psa? jakie masz plany co o wspolnej przyszlosci? jak chcesz spedzac z nim czas?
Moje oczekiwania co do psa w telegraficznym skrócie:
NIE powinien być
- agresywny
- nie szukam psa stróżującego (najlepszym stróżem jest dobry sąsiad)
- kanapowcem
- psem z „małych ras”
Chciałbym by był to pies
- towarzyski
- wierny kompan
- wytrzymały fizycznie
- z „charakterem”
- ładny – pewnie ten punkt mocno mnie dyskredytuje. Przyznaję że brzmi infantylnie ale czy dla Was nie miało to znaczenia przy wyborze rasy?
Plany co do wspólnej przyszłości:
Chciałbym wychować szczenię na łagodnego przyjacielskiego psa ale odważnego i pewnego siebie. Chciałbym by pies był domownikiem i przyjacielem moich córek.
Nie planuję by był to pies wystawowy ale jeśli ktoś znający się na rasie oceni że ma predyspozycje do zdobywania ringów nie wykluczam takiej opcji.
Spędzanie czasu
Oboje z żoną pracujemy na pełnych etatach więc 5 dni w tygodniu pies będzie sam w domu przez około 6 godzin. Dzieci (3 i 6 lat) są za małe by się psem zajmować. Moja Luba pracuje 7-15, ja 10-18. Dwa długie spacery rano i wieczorem będą musiały wystarczyć. W międzyczasie pies może spędzać czas na zabawach z dziećmi zarówno w domu jak i na ogrodzonej posesji.
W weekendy, dni wolne od pracy, wakacje możemy zaoferować ze swej strony znacznie więcej. Lubimy aktywnie spędzać czas.
Na koniec coś o sobie i dlaczego wilczak
8 godzin dziennie przez 5 dni w tygodniu proza życia, krawat biurko stos papierów. Dla mnie odskocznią są wypady w góry, do lasu, spływ kajakiem. Niestety nie znam nikogo kto urwałby się z domu na kilka dni w deszczową pogodę z plecakiem i namiotem by mi towarzyszyć w wędrowaniu po górach. Czy wilczak nie pasuje idealnie? Może stanowię kiepskie towarzystwo i nikt nie wytrzyma ze mną kilka dni w jednym kajaku na dzikiej rzece i na biwakowaniu na odludziu. Może wilczak to wytrzyma? Nie wyobrażam sobie Yorka który brnie ze mną przez chaszcze z daleka od utartych szlaków, i nie wyobrażam sobie bernardyna który płynie ze mną w kajaku.
Wiem że do socjalizacji wilczak potrzebuje bodźców miejskich. Z tym nie ma problemu, pochodzę i pracuję w dużym mieście gdzie też często (moim zdaniem za często) bywamy całą rodzina odwiedzając babcię, braci, siostry mamy teściowe znajomych.
Podsumowując chcę psa rasowego- wiem jak dana rasa ma predyspozycje czego mogę się spodziewać. Psy rasowe dopuszczone do hodowli są oceniane pod względem charakteru co daje większe prawdopodobieństwo że szczenię taki zrównoważony charakter odziedziczy.
Opcja tańsza czyli pies ze schroniska. Na pewno bym takiego psa zabrał do domu ale w domu są małe dzieci a co z psa wyrośnie nie wie nikt. Za duże ryzyko.
Dlaczego wilczak – w każdej rasie może trafić się szczenię które będzie odbiegało od schematu i da popalić. Biorąc wilczaka mam świadomość że da w kość i jedynie mogę się miło rozczarować. Powtarzając za Platonem Chcesz pokoju, szykuj się do wojny”
dzikiludz jest offline   Reply With Quote