Quote:
Originally Posted by Gaga
Quote:
Originally Posted by Joanna
Ano, chodzilo mi o to, ze juz tego psa masz "na sobie". No wiesz, nie ma innej mozliwosci, bo Cie pogryzie..... Nie wiem, jak to lepiej okreslic
Ale fundamentem zaufania to to nie jest. 
|
Jak go masz na sobie to ostatni ruch jaki robisz jest ten w kierunku jego gardla ( paszczy) mysle ze w sytuacji realnej walki raczej dzialaja emocje niz logika.Chyba ze masz za soba pare lat treningu i wiesz jak sie obezwladnia przeciwnika
:
|
Wiesz, przy mojej masie moge probowac wepchnac psince reke do pysia i cos tam majstrowac. O ile starczy mi zimnej krwi. Kiedys slyszalam jakas opinie "fachowca" ze wielu psom wystarcza opor, by troche sie zastanowily. Ale wielu tez dodaje to motywacji.
Ale jak juz nie mozesz sie wycofac, to dac sie zagryzc byloby glupota
Quote:
Originally Posted by Gaga
Quote:
Originally Posted by Joanna
I tu staje mi przed oczami suka ON sasiadow. Pan huknie na spacerze, bo ta nie dosc szybko wraca itp, i pies kuli sie ze strachu i posikuje. A wlasnie tak miala wypleniane "humory" 
|
" bo ja prosze pani mam psy od 20 lat i wiem jak sie z nimi postepuje" 
|
No! I ona sie stawia, na zlosc mi nie przychodzi! Jeszcze sie, franca, demonstracyjnie zatrzymuje i udaje, ze mnie nie widzi!