Niezwykła wędrówka naszej ekipy dobiegła końca, choć minęło już kilka dni od zakończenia dopiero teraz odzyskujemy siły i powracamy do szarej rzeczywistości i normalnego świata. Artur razem z Anczerem dzielnie przeszli całą trasę i sprostali wyzwaniu jakim było nasze piękne wybrzeże. Mogąc również uczestniczyć w niektórych momentach odczuwałam na własnej skórze jaki był to trud i poświęcenie, ale cóż pisać - warto było! I jak jest ciągle mówione na pewno to powtórzymy. Razem z Arturem przymierzamy się do jesiennej powtórki by znów przeżyć niesamowite przygody, spotkać wielu ciekawych ludzi i napawać się naszymi nadmorskimi widokami. Myślę, że wilczakowcy, którzy towarzyszyli nam w wiosennym marszu nie zawiodą nas i przyłączą się do tego jesiennego.
Masa zdjęć do obrobienia, mam nadzieje, że niedługo będziemy mogli się nimi z wami podzielić. Na zachętę krótkie relacje są na naszej stronie
www.PiesSzukaDomu.pl