Quote:
Originally Posted by Bura
LUBIĘ TO!  
Gipson -WD bardzo traci z powodu Twojego braku czasu dla forum.....
Będziecie mieli najradośniejszą imprezę roku! 
Nie dość że sport z najwyższej półki /skalnej?/, to jeszcze z Uczestnikami wszechstronnie utalentowanymi "kulturowo"...... 
|
Kulturowo, kulturowo.... A jakze - pochodzenie zobowiązuje 'STOLYCA'
A jak juz przy kulturze jestesmy to razem z Łoderfullem Łolfem Eden z Seweru wybieramy sie na "Niewidzialna Wystawe", moze bywasz przejazdem w centralnej Polsce i chcialabys sie od...../ukulturalnic?
http://niewidzialna.pl/
Troche nie na temat ale my juz chyba we krwi mamy aby w kazdym watku zrobic oftopik.
Nawiązując więc do WARa, będzie na pewno kulturalnie (bo ja nie pije

)
PS> a znasz to:
(czytaj jak lokomotywe Tuwima)
Stoi na stacji oddział milicji
Silny i zbrojny, pełen ambicji
Bój się milicji !
Stoi i sapie, dyszy i chrzęści
Wśród łbów zakutych w pałki i pięści
W łeb anarchistę
W łeb ekstremistę
W łeb syjonistę
Już ledwo myślę, już ledwo czują
Lecz oni nigdy nie zastrajkują
Za nimi działacze się przyczaili
Tłuści, przewrotni, obłudnie mili
Chcą na Syberii urządzić biwak
Pierwszy z nich Wojtek, a drugi Siwak
Więc Herr Olszewski doczekać chwili
Że "Solidarność" w pień będą bili
Czwarty w tej paczce - Miecio Rakowski
Piąty brew zmarszczył - to Obodowski
Szósty zaś d... ma zamiast głowy
Dodaj mu uszy - Urban gotowy
Siódmy to pisarz wielki, Żukrowski
Ósmy - Krasiński, kretyn beztroski
Dziewiąty - Czyrek, uczeń Edwarda
Mas robotniczych to awangarda
Wszyscy są oni zdania jednego
ZSRR jest naszym kolegą
I choćby przyszło miliard Chińczyków
I każdy zjadłby miliard klopsików
I potem sraliby tysiąc lat
To nie zasraliby KRAJU RAD
Nagle świst, nagle gwizd
Gazy buch, pały w ruch
Najpierw powoli, jeszcze z umiarem
Ruszyła gromada zbójów ospale
Zabili siedmiu, chyba za mało
Więc wali, wali pała za pałą
Po głowach, nogach, i gna coraz prędzej
Górników, hutników łomocze i pędzi
A skądże, a dokąd, a czemu tak gna
Że wali, że bije, że strzela pif-paf
To aktyw partyjny wprowadził to w ruch
To aktyw, co z biura teleksem do sztabów
A sztaby rozdają już pały wśród drabów
Co biją, co walą i znów kogoś gonią
A aktyw do sztabów wciąż dzwoni i dzwoni
A dokąd, a dokąd, a dokąd to tak
Z pałami, tarczami przez miasta i wieś
Czołgami, scottami zastraszyć lub zgnieść
Przepustki, bagnety, rewizje i broń
Złowieszcze krakanie rozlega się w krąg
Przestraszyć, ogłuszyć, zagonić do bud
A potem bagnetem do kopalń i hut
Do pracy, do pracy, do pracy, do pracy
I z pracy, i z pracy, i z pracy, i z pracy
Do pracy i z pracy, i z pracy do pracy
O, k**wa ! Jak długo tak można, rodacy !