Wydaje mi się, że ludzie często bardzo się przywiązują do swoich opinii i nie chcę ich zmienić nawet pod wpływem rozsądnych argumentów.
W sumie mają do tego prawo. Może zmiana opinii oznaczałaby dla nich utratę twarzy albo podkopałaby ich pozycję w środowisku.... Albo tylko im się tak wydaje? Ludziska bywają dziwne!
Ale jesli orientujesz się w którymś momencie, że w rozmowie nie chodzi już o ustalenie faktów, czy dojscie do prawdy, tylko o postawienie na swoim, to chyba lepiej sobie dać spokój... ?
Kiedyś ktoś mądrze zauważył, że często trzeba wybierać : albo mieć rację, albo być szcześliwym. Może lepiej zostawić temu panu to pierwsze, a samemu cieszyć się swoim wilczakiem?