Nie pamiętam, żeby Beryl przepuścił czemukolwiek, co choć trochę nadawało się do zjedzenia. Włącznie z namiętnie łapanymi ostatnio myszami, truchłem zająca z którego zostały tylko robaki oraz resztkami żeber jelenia doszczętnie obgryzionymi przez lisy i jenoty a może nawet i bobry :-)
Jeśli chodzi o zdechłe krety, to jednak zdecydowanie bardziej woli się w nich wytarzać.
__________________
Surman suuhun
|