Księciunio dziękuje i przesyła dla braciszka i siostrzyczek same serdeczności.

Starzeje się widocznie (futro coraz bardziej barankowate, siwizna tu i tam, odpuszczanie młodszym - chętnym do przejęcia opaski dyżurnego) ale raz na jakiś czas lubi wskrzesić trochę diabelskich iskier (żebyśmy nie pomyśleli, że całkiem zdziadział)
Sobie życzę, aby nam radował życie jeszcze długie, długie lata. Jemu - aby niezmiennie miał okazję dyżurować w tak znakomitym towarzystwie
(już niebawem wracamy na spacery)
A tu siwizna (kółka na uszkach i pędzel ogona - Cayo jako dama dba o wizerunek i siwizny nie widzieliśmy nic, a nic!

)