Quote:
Originally Posted by dorotka_z
To ja odnośne akcji poszukiwawczych z wilaczakami. Nosy na pewno mają świetne i duży telent do tropienia, ale obawiam sie, ze nie zaufałabym wilczakowi w przypadku poszukiwań, bo za mało kochają ludzi. Nie byłabym pewna czy jeszcze szuka człowieka czy juz zaczyna tropić zwierzynę.
|
Otóż myślisz się. Kiedy wilczak tropi i wejdzie w tryb pracy doskonale wie co i po co robi. Owszem zdarza się, że pociągnie kawałek po śladzie sarny czy zająca, ale po kilku-kilkunastu metrach sam się koryguje i wraca na główny, ludzki trop.
Tak, jak nie każdy bury nadaje się do obrony, na wystawy czy do agility, tak nie każdy musi lubić tropić ludzi, ale zbyt dużym uproszczenie jest stwierdzenie, że wilczaki "za mało kochają ludzi". W naszej grupie tropiącej Lorka ma opinię psa najbardziej żywiołowo cieszącego się ze znalezienia "ofiary".