To prawda, dlatego chciałabym pojechać, bo rzadko się trafiają wystawy tak 'blisko' Krakowa

Zobaczymy, jak uda nam się załatwić niańkę do Nitki to może się zjawimy
W sumie gdyby ktoś z Krk też miał ochotę pojechać pokibicować, to mamy jedno wolne miejsce* w samochodzie
(niestety tylko jedno, bo tak się jakoś złożyło, że... w siedmioosobowym samochodzie wozimy tylko 3 siedzenia
)
________
*Znajdzie się za to miejsce na co najmniej 2 psy poza Creskiem