Quote:
Originally Posted by makota
To pocieszające, bo ja się trochę boję chemikaliów... o ile np. pranie Basty sprawia mi przyjemność, bo później jest w dotyku miła jak pluszak i można na niej spać czujac się jak w chmurce, to u Creska wolałabym jednak pozostać przy twardym włosie okrywowyn
Ktoś jeszcze ma jakieś doświadczenia? (choć to nie wątek na ten temat...  )
|
Moim zdaniem, jeśli Czesio ma twardą sierść, nie musisz kąpać go wcale. Po co psa chemikaliami polewać, jeszcze alergii dostanie

Ulvarek ma sierść twardą i szorstką. Nie jest zbyt przyjemna w dotyku, ale ma swoje cudowne zalety: zawsze jest czysty, bez zapachu, a po wyjściu z jeziora jest suchy

W związku z tym, w myśl zasady "wilk się nie myje i żyje" NIE KĄPIEMY GO WCALE. Sam też nigdy nie czyści swojego futerka.
Quote:
Originally Posted by Agnieszka
Sierść zmienia się wraz z wiekiem? Varguś całe życie miał miękką raczej, a na głowie to już szczególnie. Loko wydaje mi się, że ma podobnie miękką. Natomiast o ile mnie pamięć nie myli, tata Varga, Dragon Eden severu miał bardzo szorstką sierść.
|
Też jestem bardzo ciekawa, czy sierść zmienia się wraz z wiekiem.
Dobra, zapytam wprost, bo nie daje mi to spokoju:
czy sierść może się zakręcić?