Chcesz powiedzieć, że my się stresujemy na widok tej zieleni, ludzi i psów?

OK, wiem o co chodzi, to namacalnie wychodzi na zawodach i w wyniku stresu dostajemy od psa 30 % tego, co prezentuje na treningu. Upieram się jednak, że nie powoduje ani paniki ani wpadnięcia w stupor. I mówię Ci to ja, która stała na zawodach na tak drżących nogach, że jeszcze 2 sekundy i bym upadła...wszystko ze stresu....drugi koniec smyczy miał się całkiem nieźle

(btw: na ring wchodzę zawsze tak samo...najchętniej bym zrezygnowała:P)