Quote:
Originariamente inviata da dorotka_z
Paweł, reasumując, myślisz, że te ataki są reakcją na stres?
Tak sobie myślę, choć zaznaczam, że żadnym ekspertem nie jestem, że Twoja teoria wydaje mi się całkiem prawdopodobna. Mam świetnych szkoleniowców i przy najbliższej okazji wypytam ich szczegółowo, czy spotkali się z takimi przypadkami. Nie są to "psychologowie" ani "behawioryści", ale są to ludzie, którzy na psach zęby zjedli, więc myślę, że będą to wartościowe opinie. Dam znać co sądzą.
|
Myślę, że tak. Oddzielam kwestię amoniaku - bo to może faktycznie w wyniku zaburzeń w trawieniu.
Napady, brak cieczki jakoś intuicyjnie łączę z psychosomatyzacją. Nie wiem jak jest u psów, nie wiem jak jest w rasie. Nie doszukałem się żadnych konkretnych artykułów, ale jeśli chodzi o zaburzenia hormonalne to u ludzi zdarzają się w wyniku reakcji na stres, np. u kobiet mających nerwicę czy epizody depresyjne ustaje menstruacja, itp. Nie wiem czy ma to przełożenie na zwierzęta, ale podejrzewam, że może mieć.
Podejrzewam, że strachliwość Wondery też może być przejawem zaburzeń. Niektórych jej zachowań nie udało mi się odkręcić i myślę, że mi się nie uda. Nie żebym był zajebisty w prowadzeniu psa, bo błędów popełniam masę, ale wydaje mi się to organiczne już w tej chwili

chyba, że sam jej to zrobiłem zbyt mocno stymulując ją na początku, źle czytając jej sygnały, itp. nie wiem już sam.
za jakiekolwiek opinie będę niezmiernie wdzięczny!