Quote:
Originally Posted by Grin
... miałam już okazję zauważyć, jak łatwo idzie "podciąganie" pewnych sformułowań pod swoje osobiste zapatrywania i... psy. 
|
Nigdzie, nigdy ani nie powiedziałam ani nie napisałam, że wilczaki powinny być strachliwe, później dodatkowo wyjaśniłam, o co mi chodziło, więc problem uważam, za całkiem... sztuczny.
Off top: Moim zdaniem ostatnio za często używa się określeń "strachliwy" i "agresywny" do dyskredytowania psów, ich właścicieli i hodowców
Sześć lat temu pewna czeska hodowczyni próbowała mi wmówić, że Margo hoduje małe i strachliwe psy, bo widziała na jednym z obozów młodziutkiego Juzia, który czegoś się przestraszył i poleciał na oślep razem z ławką do której był przywiązany! Mówiła to o Balrogu ['], który potem wymiatał na wystawach, na placu szkoleniowym i grał w filmach. Wydawało mi się to wtedy wyjątkowo absurdalne i nie fair, bo żadne argumenty do niej nie trafiały, nawet fotki Juzia z planu filmowego wśród płomieni.
Tymczasem tylko w ciągu ostatniego roku usłyszałam sporo podobnych historii, przeważnie od młodych stażem, którzy powtarzali je w dobrej wierze, a którym ktoś musi je 'sprzedawać', bo nie widzę racjonalnego powodu dla którego mieliby je sami wymyślać.
Dowiedziałam się m.in., że Gaga walczy ze strachliwością, bo sama ma agresywnego psa, który rzuca się na ludzi (

), a Inti jest strachliwa, bo Magda nie zabiera jej na spotkania z innymi wilczakowcami (

). Itp. itd.
Dlatego uważam, że pojęcia strachliwości powinno zostać sprecyzowane i stosowane z umiarem, w stosunku do
naprawdę strachliwych psów, a nie używane do walk "na psy".