Napisała EMI
Цитата:
Pozwól że się nie zgodzę co do tych zmian w uzębieniu. IMO są, kły wyraźnie się skróciły a pozostałe zęby jakby bardziej tępe/=o wyrównanej powierzchni/ zrobiły. U wilczaków być może jest stan pośredni/miedzy psem a wilkiem/, to co ja widzę to zdecydowanie inne wyposażenie paszczy niż u mojej drugiej suki goldenicy. Ta ostatnia nieźle musi się namęczyć żeby przerobić pewne artykuły mięsno kostne, natomiast ta pierwsza chrupie jakby chipsami się zajadała Podobnie jamniol, bokser i kundelki mi znajome. Być może z bulterierem, amstafem było by inaczej tzn ostrość zębów nadrabiały by siłą zgniotu Podsumowując zmiany może nie tak spektakularne żeby z psów przeżuwacze zrobić, ale jednak są
|
Ale przyznasz że nawet z tymi niewielkimi zmianami nie jest to uzębienie roślinożercy ani nawet "wszystkożercy" jak człowieka. Ale oczywiście zmiany są widoczne zwłaszcza u tych najbardziej zmodyfikowanych ras przez człowieka. Ale ten aspekt mnie akurat napawa smutkiem, generalnie nie podobają mi się psy na tyle zmienione przez człowieka że nie byłyby wstanie samodzielnie przetrwać w naturalnym środowisku polując bez człowieka. Dlatego też zdecydowałem się między innymi na CZW. To co mnie fascynuje w Wilku, CZW i podobnych rasach to własnie wszystkie ich cechy psycho-fizyczne wynikające z łowieckiego trybu życia. Dlatego obawiam się że CZW oczywiście w długim okresie czasu który byłby karmiony dietą zawierającą węglowodany skrobiowe w dużej ilości czasu (mówię o wielu pokoleniach)bez dostępu do pożywienia mięsno-podrobowo- kostnego zacznie się nieuchronnie zmieniać w kierunku który mi akurat kompletnie nie odpowiada. Podobnie uważam że jeśli nie będzie miał możliwości uczestniczenia w polowaniach nawet w tak ograniczonym zakresie jak ja planuję to też nieuchronnie będzie prowadziło to do zmian ewolucyjnych w kierunku który mi nie odpowiada. Dlatego jestem przeciwnikiem tłumienia w nim instynktu łowieckiego a zwolennikiem właściwego jego ukierunkowania tak żeby był użyteczny dla ludzi, nie musi to być koniecznie udział w polowaniach z człowiekiem ale może tak jak w przypadku ACT który ma znaczna domieszkę dzikich psów Dingo wykorzystanie jako psa pasterskiego np. przy hodowli w standardzie wolnego wypasu bydła, owiec, świń czy coraz popularniejszych ostatnio danieli. U ACT wykorzystano ich odziedziczoną po Dingo umiejętność zachodzenia zwierzyny od tyłu bez tych wszystkich kółek które kręcą Border collie. Ktokolwiek był na spędzie bydła to wie jak trudne jest pchnięcie stada w odpowiednim kierunku.
Napisała EMI
Цитата:
Ponadto u psów zidentyfikowano zmiany w genomie związane z udomowieniem i dietą jednocześnie. W ramach "dostosowania się" do diety serwowanej przez ludzi zaczęły trawić skrobię/wilki tego nie potrafią/, zmienił się metabolizm cukrów... Oj chyba sama sobie zaczynam odpowiadać / nie bijcie, nałkowce tak mają
|
Bić nie będziemy

) to naprawdę fajnie że się rozkręcasz, nie ograniczaj się, myślę że wielu dzięki temu skorzysta i będzie ciekawie. Bardzo chętnie bym poczytał (piszę to szczerze i z sympatią) o adaptacji do trawienia skrobi przez udomowione psy, więc jeśli masz do polecenia jakąś ciekawą książkę lub linka bedę wdzięczny